Park Narodowy Aoraki / Mt Cook to jedno z najbardziej popularnych miejsc docelowych na południowej wyspie Nowej Zelandii. Praktycznie każdy turysta chce tu dotrzeć, aby na własne oczy zobaczyć majestatyczne góry i epickie krajobrazy w całej okazałości.
Nie ma się co dziwić! To właśnie tutaj mamy najwyższe góry i osławiony szczyt Cooka. Teren jest alpejski w najczystszym tego słowa znaczeniu - z wieżowcami, lodowcami i stałymi polami śnieżnymi. Całości obrazu dopełnia Dark Sky MacKenzie Reserve, czyli obszar, który pozwala w spokoju podziwiać rozgwieżdżone nocne niebo. Przy odrobinie szczęścia - można podziwiać Aurorę.

Zgodnie z legendą Ngāi Tahu - Aoraki i jego trzej bracia byli synami Rakinui (ojca nieba). Podczas podróży morskiej, ich kajak przewrócił się na rafie. Gdy bracia wspięli się na szczyt kajaka, mroźny południowy wiatr zamienił ich w kamień: 
- kajak stał się Wyspą Południową (Te Waka o Aoraki)
- Aoraki i jego bracia stali się szczytami południowych Alp

Aoraki Mount Cook obejmuje 23 szczyty o wysokości ponad 3000 metrów. Prowadzi tutaj autostrada (state highway 80), która pozwala również dotrzeć do:
- Aoraki/Mt Cook Village - malowniczej wioski położonej nad jeziorem Pukaki i stanowiącej wygodną bazę wypadową w te tereny
- Glentanner - wręcz zjawiskowego pola campingowego, które otoczone jest górami, a dodatkowo oferuje szereg atrakcji na jeziorze oraz loty krajobrazowe (tzw. scenic flights)

Alpiniści uważają ten obszar za najlepszy region wspinaczkowy w całej Australazji. Są epickie stoki, pola uprawne i spektakularne widoki na lodowiec. Spotkania z bezczelnymi kea (papugami górskimi) stanowią niezapomnianą część przygody!



Potężny lodowiec Tasman o długości 27 kilometrów majestatycznie kształtuje tutejszy krajobraz, jest też świetnym miejscem lądowania dla małych samolotów czy helikopterów narciarskich.
Na terenie parku znajduje się 17 schronisk dla turystów. Większość z nich jest usytuowana tak, aby zapewnić zakwaterowanie alpinistom i móc do nich sprawnie dotrzeć w razie potrzeby. 

A oto widoki na jakie można liczyć...
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Leave a message